środa, 28 sierpnia 2013

To i owo...

... w międzyczasie. Ostatnio każdy dzień mam wrażenie na głowie stoi ale staram się zawsze choć troszkę poszyć w ramach terapii na kłopoty. No i tak ostatnie dni minęły mi zbyt szybko ale w tym czasie to tu godzinka to tam godzinka i trochę wieczorem i udało się skończyć to co było w planie. Powstała jedna duża torebka, jedna mała, zakładka do książki i dwa etui na ślubnego szampana - fotek etui nie będzie bo jest jeszcze przed imprezami więc wiadomo :)

No i dziś miałam okazję na pierwsze sesje z moją modelką ;)

Maki w szaro-niebieskiej tonacji:






Torebka mojej bratanicy:




Zakładka ze złośliwym ptaszyskiem :)


3 komentarze:

  1. Piękne i perfekcyjnie wykonane. Podziwiam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pochwalę za dokładność wykonania. Bardzo ładnie odszyte!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odwiedziny i pochwały ! :)

    OdpowiedzUsuń