piątek, 27 września 2013

Drugie życie piżamy :)

Ostatnie kilka dni siedziałam w domu z chorym dzieckiem. Szyć się nie dało no bo wiadomo jak dziecko chore to marudne i mama musi być cały czas obok. No ale ręce musiałam czasem czymś zająć - bo przecież nie będę oglądać bajek :) Więc pocięłam stare piżamki córci - i tak się tylko na tzw "szmatki" nadawały bo tu plamka tam dziurka. No i uplotłam z nich warkoczyki a potem zszyłam w ślimaki i mam dwie podkładeczki :)





poniedziałek, 23 września 2013

Mam pytanko

Czy ktoś może mi powiedzieć co mam zrobić, nie wiem zmienić ustawienia czy coś, żeby ktoś kto nie ma bloga ni konta na gmail mógł zostawiać u mnie komentarze? Bo wiem że są chętni ale nie mogą bo nie mają konta na gmail a ja nie wiem co mam zmienić :( Pomoże ktoś? Z góry dziękuję :)

Misja fartuszek...

... zakończona sukcesem. Znaczy mam taką nadzieję - zobaczymy co młody model na to :) Ubrać fartuszek? Może być ciężko. Ale w końcu matki w tym głowa żeby było łatwiej - mam nadzieję że jego ulubieńcy go przekonają :) 



Wyzwanie na dziś...

... poza prozą dnia codziennego oczywiście, terapią małego - choć na chwilę obecną pozytywnie nastawiony, wizytą u fryzjera - ostatnie wizyta zakończyła się klęską, to jeszcze mam "spotkanie" z sexy krową :) No i muszę wymyślić jakiś fartuszek na kółko kulinarne - no a to nie jest łatwe zadanie zwłaszcza dla mojego smyka - choć liczę że angry birds mnie znowu wspomogą :)
Pozdrawiam

niedziela, 22 września 2013

Kolejny stwór wytwór :)

Rozpisywać się nie będę ale Helenka wyszła uroczo - zwłaszcza ten metkowy kwiatek "we włosach" :)




Dziewczyny pozazdrościły chłopakom :)

Dziewczynki, które najpierw twierdziły że nie chcą telefonów jak zobaczyły w piątek telefony chłopaków od razu zmieniły zdanie :) Padło tylko pytanie - a mogą być różowe? :) No to są różowe :) W sumie to kolor nie ma znaczenia ważne aby coś z tego wynieśli :)




sobota, 21 września 2013

Na ratunek dzienniczkowi :)

Niespełna miesiąc minął a mnie już się serce krajało jak patrzyłam na dzienniczek ucznia tego mojego zerówkowicza - tu plamka tam plamka - więc uszyłam mu okładkę :) Została zaakceptowana przez szanownego ucznia więc teraz jak coś zdejmie się do prania i w ten sposób może dzienniczek przetrwa jakoś do końca roku szkolnego :)


Na cito...

Dziś mogę Wam już pokazać moje wczoraj rano ukończone dzieło. Filcowa koperta na kartkę z życzeniami i pieniążki dla Młodej Pary. Powstała w trybie ekspresowym ale jak by mogło być inaczej skoro w czwartek rano dzwoni koleżanka i mówi że potrzebuje na cito. Czyli na kiedy się pytam? A ona: na dziś albo na jutro rano :)  Mam nadzieję że koperta będzie fajną pamiątką tego ważnego dnia.



piątek, 20 września 2013

Jesiennie

Skoro nastała jesień to nadszedł czas na małą jesienną aranżację.... Jesień czasem piękna czasem męczy... Ale trzeba się nią nacieszyć zanim zaczniemy wieszać skarpety na kominku :)  Wczoraj byliśmy zbierać kasztany a dziś zrobiłam w kąciku taką nasza małą domową jesień :)




Życzę pogodnej jesieni :)

czwartek, 19 września 2013

Pomoc szkolna

W szkole mojego syna czasami odbywają się zajęcia z udzielania pierwszej pomocy. A że zapodziały się gdzieś takie telefony z kartonu to zadeklarowałam że coś wymyślę. No i wymyśliłam :) Nic wielkiego bo tylko cyfry oraz zielona i czerwona słuchawka. Ale zeróweczka  uczy się co zrobić w razie potrzeby i jak wezwać pomoc więc myślę wystarczy. Zrobiłam też opcję wyboru jednego z alarmowych numerów - może poprzez taką zabawę maluchy zapamiętają ważne numeru. Ale oby nigdy nie byli zmuszeni z nich korzystać.





środa, 18 września 2013

Na ratunek szybom :)

Czyli jak uratować szyby w drzwiach kiedy w domu czasami ktoś trzaśnie drzwiami przed bratem albo przed siostrą. Ale przyda się też jak maluch lubi wszędzie palce wkładać a jeszcze nie wie że spotkanie małych paluszków z drzwiami może boleć. Kolejne wykorzystanie - przed wichrem który czasem trzepie drzwiami podczas przeciągów. Pewnie jeszcze coś by się wymyśliło :) Na razie powstała wersja testowa a najlepszym jej testerem będzie oczywiście moja córa :) 

Tak się prezentuje zawieszony na drzwiach :)


A tak uśmiecha się z bliska :)


No a jak drzwi trzeba zamknąć to wtedy wieszamy to cosik np na klamce.





A na koniec z pozdrowieniami życzymy miłego wieczoru: ja i nasze dzisiejsze pierniki - wiem wiem jeszcze nie sezon ale dzieci bardzo chciały upiec no to upiekliśmy :) Pychotka :)


Kosmetyczka znaczy mini kosmetyczka :)

Koleżanka takiej wielkości sobie zażyczyła. Że ma być mała tak do torebki :) No i mała to ona na pewno jest tylko aż mnie korci co ona tam upchnie bo ja to bym ewentualnie klucze włożyła albo telefon :) Mniejszy zamek by się przydał taki z mniejszym zapięciem. Chyba się zaopatrzę w kilka sztuk bo kto wie może się kiedyś przyda - np wpadnę w tryb szycia etui na klucze czy coś :)




Mała rekompensata :)

Wczoraj dałam dużą plamę :( Źle wyszyłam dzień narodzin Nikoli. Na szczęście sprawa ujrzała światło dzienne zanim stworek pojechał do dziewczynki. Przeprowadziłam małą operację. Wyprułam stary brzuch i a z nowym stworek ma się dużo lepiej. A żeby Nikola mi wybaczyła że ją chciałam odmłodzić o dwa dni to wykorzystałam imię ze starego brzucha i uszyłam jej prywatną szmateczkę meteczkę :)






wtorek, 17 września 2013

Pamiątka dla Nikoli

Nikolkowy stworek potworek jutro pojedzie na przepiękne Mazury :) Mam nadzieję że stworkowi spodoba się w nowym domu oraz mam nadzieję że moje dzieło podbije serce Nikoli i jej mamy :)  



poniedziałek, 16 września 2013

Bitwa o jaja :)

Wczoraj obiecałam jeszcze jedno ptaszysko mojemu synkowi no i teraz można już toczyć bitwę o jajka :) Pewnie kolekcja się będzie powiększać bo coś wspominał jeszcze o świni w kasku i ptaku bombie :) Ale na razie jest remis jak to się mówi bo każdy ma po trzy przytulaki uszyte przez mamę i więcej na razie lepiej nie będę szyła chyba że dwa na raz bo jak nie będzie po równo to mam przechlapane :) 



niedziela, 15 września 2013

" Młoda Para " :)

Taki mi pomysł przyszedł na romantycz ną sesję dwóch nowych zwierząt naszych domowych :) Zielona świnia wiadomo dla kogo i komu jaja będzie kradła :) A że jak coś powstaje dla jednego to dla drugiego a raczej drugiej zazwyczaj też musi :) Małej uszyłam więc różową angry birds - a wiecie jakie imię dostała? - hello kitty no bo mama zobacz ma taką kokardkę na głowie podobną :) No cóż przecież jak się ma 3 lata to się wie takie rzeczy :)

Oto Nowożeńcy :)


A skoro romantycznie ma być to całusek też musi być :)
  
PS Nocy poślubnej nie będzie mimo randek i buziaków bo każda świnka śpi w innym łóżku:)

Miłego wieczoru :)

piątek, 13 września 2013

Nadrabiam zaległości...

Z powodu różnych zawirowań jakoś maszyna się kurzyła ostatnimi czasy ale w końcu nadrabiam zaległości. A że zaległości mam chyba na każdej płaszczyźnie nie tylko szyciowej więc w jednym poście wspomnę kilka zaległości :)

Ostatnio powstały kolejne dwie zakładki do książek - a sobie jeszcze nie zdążyłam uszyć - ale to jakoś takie powiedzonko jest :)


Koleżanki chrześniak love Ben10 a że ma urodziny to niech ma tego swojego bohatera :)



Obowiązkowa kokardka prezentowa :)


Ostatnimi czasy doba musi być dobrze zorganizowana - lekarze, terapie, przedszkole, szkoła i różne takie więc zaopatrzyłam się w dodatkowy kalendarz z rozpiską na każdy dzień najbliższego roku szkolnego.


A żeby nie było wątpliwości czyje sprawy tam są zapisywane to kalendarz dostał odpowiednią okładkę :)


No i na koniec pochwalę się moim ściennym arcydziełem :) W końcu ściana nad biurkiem mojego smyka doczekała się tablicy do bazgrania i przypominania :) Na samej górze mogą Państwo podziwiać pierwsze matematyczne wprawki - a że w odbiciu lustrzanym mój mały geniusz na razie pisze - no cóż :)


Skarb Malucha

Pewna zakochana w swoich szkrabach mama zapragnęłam dać im kiedyś coś niepowtarzalnego. Coś co będzie pamiątką na całe życie oraz coś co będzie skrywało część ich życia. I tak powstały sporawe kufry na najwspanialsze wspomnienia i pamiątki, które trafią w ręce chłopców kiedy będą już mężczyznami :) 
Kufry mają wymiar 37x26 cm i tak samo są głębokie. Są usztywnione żeby udźwignęły najwięcej wspomnień jak się da :) A żeby było łatwiej je dźwigać mają rączki jak prawdziwe skrzynie skarbów :) Mają wyhaftowane ku pamięci dane z narodzin oraz sentencje od rodziców. Teraz kilka fotek. Przyznam że nad robieniem sesji muszę popracować.

Tak się prezentują w całej okazałości :) Ręcznie naszyłam im okucia a zapinane są na guzik - pierwsze moje guziki :)

Z przodu informację z dnia narodzin.


Wieko kufra.


Z tyłu sentencja od rodziców.

 

Kufer wzmocniłam w środku dodatkowym pudłem z 7 mm filcu.


A do sesji pożyczyłam kilka drobiazgów od mojej córy :) Pamiętnik z pierwszego roczku, pierwsze buciki i pamiątka chrztu.... Oj dużo się zmieści w tym kuferku :)


I jak Wam się podoba? Mamie chłopców się podobało :) Była zachwycona i nie mogła się napatrzeć :) Mówiła że zdjęcia nie potrafią ukazać tego jakie są cudne :) Ale się pochwaliłam co? :)
Pozdrawiam A.