piątek, 13 września 2013

Nadrabiam zaległości...

Z powodu różnych zawirowań jakoś maszyna się kurzyła ostatnimi czasy ale w końcu nadrabiam zaległości. A że zaległości mam chyba na każdej płaszczyźnie nie tylko szyciowej więc w jednym poście wspomnę kilka zaległości :)

Ostatnio powstały kolejne dwie zakładki do książek - a sobie jeszcze nie zdążyłam uszyć - ale to jakoś takie powiedzonko jest :)


Koleżanki chrześniak love Ben10 a że ma urodziny to niech ma tego swojego bohatera :)



Obowiązkowa kokardka prezentowa :)


Ostatnimi czasy doba musi być dobrze zorganizowana - lekarze, terapie, przedszkole, szkoła i różne takie więc zaopatrzyłam się w dodatkowy kalendarz z rozpiską na każdy dzień najbliższego roku szkolnego.


A żeby nie było wątpliwości czyje sprawy tam są zapisywane to kalendarz dostał odpowiednią okładkę :)


No i na koniec pochwalę się moim ściennym arcydziełem :) W końcu ściana nad biurkiem mojego smyka doczekała się tablicy do bazgrania i przypominania :) Na samej górze mogą Państwo podziwiać pierwsze matematyczne wprawki - a że w odbiciu lustrzanym mój mały geniusz na razie pisze - no cóż :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz