czwartek, 31 października 2013

Żeby nie zwariować....

... to na raty coś tam tworze :)

Przedstawiam Krystiana :)


Krystian ma długaśne uszy...


Za którymi czasem się chowa ...


A czasami lubi sobie na uchu powisieć :)


Młody spędzi w domu ponad tydzień - oj będzie się działo :)

wtorek, 29 października 2013

To i owo...

... i teraz pewnie nastanie kilka dni przerwy - chore dziecko = marudne dziecko = ciężko cokolwiek zrobić. Ale w przyszłym tygodniu będę nadrabiać :) 

A dziś pokażę Wam okładkę dla Helenki:





Oraz torebkę dla mamy koleżanki: 






PS. Wczoraj były urodzinki Zuzi i dziś dostałam smsa, że Zuzia jest zachwycona, że oczy jej się zaświeciły z radości, że z kocią poduchą chodzi wszędzie a z osobistego notesu jest po prostu dumna. I wiecie właśnie dla takich chwil warto szyć :) Pozdrawiam

niedziela, 27 października 2013

Motyl w czerwieni

Dziś dużo zdjęć mało tekstu. Torba powstała jako podziękowanie z mojej strony. Mam nadzieję że się spodoba i będzie dobrze służyła.








Młody znowu : ból głowy i świat się kręci :( Pozdrawiam

sobota, 26 października 2013

Kocia poduszka czyli prezent dla Zuzi

Historia powstanie poduszki jest bardzo banalna. Mój syn został zaproszony na pierwsze szkolne urodziny. A ja jeśli chodzi o prezenty, zwłaszcza te dla dzieci nie cierpię chodzić po sklepach i szukać co by było odpowiednie. Zwłaszcza w czasach kiedy dzieci mają tego więcej niż dużo. No więc zrobiłam rekonesans i od mamy Zuzi dowiedziałam się że dziewczynka lubi między innymi wszystko co związane z kotami, psami i konikami. Tak myślałam, myślałam i wymyśliłam że taka milutka, mięciutka kolorowa podusia a w dodatku w kształcie kota powinna się jej spodobać. Mam nadzieję że się spodoba - imprezka w poniedziałek :)


Dodatkowo pomyślałam że zrobię jej taki notesik - bo przecież chyba każda dziewczynka lubi rysować :)


Do notesu dołączone zostały dwa pisaki w kolorze nawiązującym do wstążeczek :) 
Mają takie specjalne miejsce gdzie można je włożyć :)


I teraz już tylko kolej Zuzi na tworzenie pięknych rysunków :)


Pozdrawiam :)

piątek, 25 października 2013

Dzień kalendarzy...

...czyli zaszalałam dziś :) Stworzyłam dziś cztery okładki na kalendarze. Siadając rano do maszyny nie miałam bladego pojęcia jeszcze jak do końca mają wyglądać i tak kierując się moją czystą improwizacją powstało kilka uroczych dzieł :) Zbytnio się pozwolicie rozpisywać nie będę ale ja już odpadam-coś ostatnio sił brak :( Ale mogę zdradzić Wam że przy dzisiejszym tworzeniu przewinęło mi się jeszcze kilka pomysłów na okładki w głowie i chyba wcielę je w życie - a nóż widelec znajdzie się ktoś komu wpadnie coś w oko :) A na razie mam nadzieję że dzisiejsze dzieła będą mi i dziewczynom służyły w najbliższym roku :) 


Pozdrawiam :)







środa, 23 października 2013

Kotek dla Wiktorii

Dziecko to chyba najbardziej wymagający klient. Siostrzenica koleżanki zapragnęła kotka. Ale nie byle jakiego kotka. Dostałam wytyczne na kartce co w jakim kolorze - normalnie lista że ho ho :) I jeszcze zobrazowane na obrazkach wszystko. 

Dzieło Wiki wygląda tak:



A moja próba urealnienia tego tak:


  
Mam nadzieję że sprostałam zadaniu ale to się okaże jak kot trafi w ręce Wiki :)

wtorek, 22 października 2013

Dla małego Roberta

Niedawno poznałam takiego małego kawalera. Niezbyt gadatliwy ale uroczy :) Dzieliliśmy wspólną "celę" :) Dobrze że jego mama była trochę gadatliwa bo inaczej nie zauważylibyśmy ich obecności :) Warunki może nie były zbyt sprzyjające ale tym bardziej w fajnym towarzystwie milej i szybciej mija czas. Dziś wpadłam do nich w odwiedziny i zaniosłam Robetcikowi jego osobistego stworka potworka. Jeszcze nie zainteresowany ale mam nadzieję nastaną czasy jak jeszcze go wymęczy pod każdym względem :) Pozdrawiam


 



Na koniec wszystkim odwiedzającym dziękuję że do mnie zaglądają a wszystkim komentującym za miłe słowa. Zapraszam ponownie i życzę miłego wieczoru :)

piątek, 18 października 2013

Co by kawa wolniej stygła ...

Podczas pobytu z synkiem w szpitalu jakoś nigdy nie udało mi się wypić ciepłej kawy. No bo mamusiu a zagramy, mamusiu a to, mamusiu a tamto :) Wiadomo jak jest :) No więc zrobiłam dla mojego kubeczka kubraczek co by moja kawusia dłużej była chociaż letnia :)




W szpitalu zrobiłam też 5 kwadracików na moją patchworkową wełnianą narzutę - mam nadzieję do zimy skończę :) Jest spora szansa bo teraz ja zaległam chora w łóżku a gorączka już spadła więc może coś podziergam żeby nie zwariować od tego leżenia. A chodzić się nie da bo głowa pęka przy każdym ruchu :(
Pozdrawiam i wszystkim życzę zdrówka w tę jesienną zdradliwą pogodę :)

wtorek, 15 października 2013

Wyniki candy :)

Z góry przepraszam że się zbytnio nie rozpiszę ale po tygodniowym pobycie z dzieckiem w szpitalu jestem "lekko" wykończona. A że nie chciałam żebyście czekali na wyniki to postanowiłam się postarać zrobić losowanko dziś i podać Wam wyniki :) 
Losowanie przebiegło w sposób uczciwy pod nadzorem 3 osobowej komisji nie włączając w to mnie oczywiście :) Po zamieszaniu karteczek w maszynie losującej dwie osoby z komisji wylosowały po karteczce a potem z tych dwóch karteczek trzecia wylosowała osobę do której powędruje moja torebka. Strasznie jestem ciekawa czy na żywo się spodoba moje dzieło ...No ale nie przeciągając :)
Torebka trafia w ręce:


Gratuluję ! :) Ale chyba bardziej niż torebki to gratuluję koleżance umiejętności supłania takich cudowności. Zazdroszczę! Proszę Cię o kontakt mailowy z danymi do wysyłki :) 

Wszystkim dziękuję za udział w zabawie i za fantastyczne komentarze! :) Mam nadzieję że będziecie do mnie czasami zaglądać :) 

Pozdrawiam



poniedziałek, 7 października 2013

Jesienno-zimowe przygotowania

Za oknem coraz bardziej widać jesienne barwy. Dni coraz bardziej przypominają że niedługo będzie coraz ciemniej i coraz chłodniej. A skoro pory roku zmieniają się za oknem to i na kanapie czas najwyższy małe zmiany wprowadzić . Zatem letnie ptaszki odlatują i na kanapie ląduje sowa i jakieś puchate podusie :)



A teraz sowa przedstawi Państwu zaczątki mojej zimowej wełnianej narzuty :) 


Plan jest taki żeby zrobić trochę kwadracików w różny wzorek a potem zszyć patchworkowe :)
Mam nadzieję że zdążę zanim spadnie pierwszy śnieg :)




Muuuu czyli sexi krufka :)

Koleżanka poprosiła mnie o torebkę z krową w stylu sexi :) Tak tak ja też nie dowierzałam i kilka razy się pytałam czy aby na pewno :) Na początku jakoś nie mogłam sobie tej krowy na torbie wyobrazić no ale jak widać stało się - krowa w czerwonej kiecce zagościła na torebce :) I przyznam się że efekt końcowy strasznie mi się podoba - wyszło tak niebanalnie i humorystycznie :) Kilka fotek z sesji z nietypową modelką :)








Przyznajcie sami że fajna jest :) Pozdrawiam