wtorek, 21 stycznia 2014

Jam jest Trąbek

A czemu akurat Trąbek?
A bo dzieci takie imię mi wybrały to cóż mi pozostało - muszę się z nim oswoić :)
A tak na poważnie to od piątku mamy tzw szpital w domu. 
To jedno gorączka to drugie, to wymioty, to oskrzela :(
No i tak siedzimy sobie w domu no ale przecież w końcu są ferie to co można robić.
Przecież w ferie nie chodzi się lepić bałwana, nie jeździ się na sankach, nie chodzi do kina, na spacery czy na basen co nie?
Przecież ferie to idealny czas na chorowanie :( Ech ....
No i dziś mnie nosiło już niemiłosiernie :) 
Więc musiałam coś zrobić choć nie miałam zielonego pojęcia co :)
I tak oto powstało to :)


Imię mu Trąbek ale zapomniał :)


Uszy ma wielkie ...


Nos pomarszczony ...


Zrobił by sobie z trąby supełek ale niestety brak mu pętelek...


A teraz schował się i robi a ku ku bo śpi już grzecznie sobie w młodego łóżku.

Ale ta bajka na tym się nie kończy. Bo nie miała baba kłopotu to uszyła stwora. Co w tym złego zapytacie? A no to że stwór jest jeden a potwory w domu dwa :) 
No i jutro uszyć trzeba nowego stwora długouchego :)

Miłego :)
A.

4 komentarze:

  1. Trąbek rewelacyjny. Sama bym chętnie przytuliła się do takiego stworka :)
    Czekam na jutrzejsze szyjątko.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ten Trąbek !!!
    Powodzenia przy szyciu kolejnego.
    Życzę Wam wszystkim zdrówka, tak co skorzystacie chociaż trochę z ferii.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trąbek jest super. Taki troszkę zasmarkany jaki i jego właściciele. Czekam na drugiego stworka, a maluszkom dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale śmieszny:)oj dzieciaki mają z Tobą dobrze:)Zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń